Uff... nie było mnie tu prawie miesiąc!!! Aż trudno uwierzyć, ale tak to wychodzi, jak się wciąż przekłada napisanie kolejnego posta. Co się zmieniło przez ten czas? Sesja uciekła z podkulonym ogonem, trochę sprecyzowały się wakacyjne plany... Już za tydzień o tej porze będę na Bałtyku! A potem dalej jedziemy ze spełnianiem marzeń :)
Wspomniana w ostatnim poście urodzinowa kartka rowerowa. Z przodu i ze środka. Rower wyszyty haftem matematycznym. Kartki dla facetów to zwykle nie małe wyzwanie, ale ta powstała wyjątkowo bezproblemowo. Może w końcu do nich dorosnę. W temacie kartkowym powinna pojawić się też kartka ślubna z candy, jednak niestety zapomniałam zrobić zdjęcie przed wysłaniem, więc czekam, aż pojawi się na blogu adresatki. Wiszą nade mną jeszcze kartki wakacyjne. Nie umiem się zmobilizować do zabrania za nie. Przez ostatnie parę dni kończyłam owocowe obrazki, które czekają na zeskanowanie.
Udało nam się także wypaść w góry, na krótki wypad na Kozią Górkę. Kolejna wycieczka w wersji 3xMB, niestety tym razem bez aparatu. Ech w ogóle muszę znów chwycić aparat. Na dadanie czekają też kocie kartki, ale zrobię z nimi osobny koci post, szczególnie, że mam trochę do wrzucania w tym temacie. Czekam na wyniki czerwcowej akcji Dawcom w Darze. Znów wakacje i znów braki w bankach krwi. Warto trochę zwolnić i znaleźć czas na wizytę w stacji krwiodawstwa.
"Powietrze pachnie takim samym nonsensem
Jak wtedy kiedy poznałem Ciebie
Powietrze lekko drgało tak
W dzień gorącego lata
Nie wiem jak wpadłem na Twój ślad
W dzień gorącego lata
I wtedy to poznałem cię
W dzień gorącego lata
Wiedziałem, że przygarniesz mnie
W dzień gorącego lata
A, a, a, w dzień gorącego lata
A, a, a, w dzień gorącego lata
Powietrze pachnie takim samym nonsensem
Jak wtedy kiedy poznałem Ciebie"
/Big Day - W dzień gorącego lata/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz