środa, 27 maja 2015

Oddalam się w pobliże

                       "Pamiętam Twoje oczy
W każdej jednej chwili
Pamiętam Twój zapach
Na Twojej twardej szyi

Powiedz, jak mnie tu znalazłaś
W tym rynsztoku w środku dnia
W kałuży z wyrzutów sumienia
W której odbijam się sam

Wciąż o Tobie myślę
Gdy nocą śpię przy ścianie
To tylko parę chwil
A może życie całe
Jak dwa samotne drzewa
W tym samym ogrodzie
Daleko nam do siebie
Nie mamy dokąd odejść
...
Jedni chcą mieć spokój
A drudzy chcą więcej
Chodź, pójdziemy razem
                        Zaśpiewam ci piosenkę"
                                               /Koniec Świata "Jak mnie tu znalazłaś"/




Nie mam czasu, jadę czołgiem!!!



Idę przez miasto i cieszę się do siebie. Ot tak po prostu, bez przyczyny. Choć nie... tak naprawdę to z wielu przyczyn. Z miliona przyczyn tworzących moje życie. I dość szybko okazuje się, że nie jest to zbyt bezpieczne. Na krótkim odcinku pomiędzy stacją Metro Centrum a dworcem centralnym trzykrotnie zostałam spytana o drogę, w tym raz po angielsku. Przy mojej orientacji w terenie to dość kłopotliwe... W sumie to cud, że zawsze trafiam tam gdzie chcę nie mając pojęcia jak powinnam tam dojść. 
Gdyby tylko wszystko tak wychodziło samo, bez konieczności wykazywania inicjatywy... 



środa, 20 maja 2015

Ciepły deszcz







Szukanie internetowych inspiracji kartkowych skończyło się ostatnio serią zapisanych pomysłów walentynkowych, kompletnie niepotrzebnych, ale świetnych. Od czasu do czasu zapadam się w tą kopalnię bez dna. Tylko właśnie zwykle zbaczam z wytyczonego kursu poszukiwań. Dziś zmieniłam kierunek z kartek na biżuterię i  coś mi mówi, że zbankrutuję na półprodukty, ale ciii, niech rozum śpi dalej :P








"Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą, 
póki żyjemy i mam Cię obok.
Zjechać z Tobą w dół po poręczy, 
wspólnie się wyczołgać z nędzy. 
Schować szczęście tu pod podłogą, 
zanim przyjadą i nas wywiozą.
Zobaczyć razem niebo po burzy, 
skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej...

Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą, 
póki żyjemy i mam Cię obok.
Poznać wszystkie diabły, anioły,
elfy, strzygi i upiory. 
Błąkać się w obrazach świętych,
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych.
Spotkać tego, co się boją - Boga ze zrudziałą brodą.

Siedzę na ławce patrzę na słońce, 
chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
Chyba już nigdy nie będzie lepiej, 
nie będzie dobrze wiec się nie spieszę."
                                               /Koniec Świata "Oranżada"/

poniedziałek, 11 maja 2015

Maj tak bardzo urodzinowy

 Co w sumie jest bardzo pozytywne :).





Tym razem zdjęcia tortu urodzinowego dla mojej mamy. Robiąc go odkryłam moją nową miłość - barwnik spożywczy. I życie od razu nabiera kolorów!



W ogóle to był bardzo pozytywny weekend: Spotkanie z Adą, Kasią i Michasią po dwóch latach (!!!), wieczór z Martyną (tajne przez poufne) i późniejsze dzikie godziny (:P, ja wariatka), Skrzyczne (o którym więcej niżej) i w końcu niedzielne zbieranie podpisów i zjazd rodziny. Psychiczne naładowanie i fizyczne wykończenia. To ostatnie zwłaszcza siedmiogodzinnym powrotem...

Sobota, 9 V 2015r.
Lipowa Ostre - Schronisko PTTK Skrzyczne - Malinowska Skała -Lipowa Ostre
... czyli góry z Martyną, Ewą, Karoliną, Kamilem, Olkiem i Maćkiem.




"Kocham Cię! Podobno jak się coś zawali to wystarczy o tym zapewniać i jest dobrze... Przynajmniej tak mnie uczyli na kursie bycia mężczyzną"

Moje ulubione drogi? - Górskie szlaki!!!

Denerwują mnie ciągłe pytania około wyborowe... Nie mam ochoty tłumaczyć się wszystkim wokół na kogo i dlaczego głosowałam. Bynajmniej nie dlatego, że wstydzę się moich decyzji, ale dlatego, że to nie prowadzi do żadnej budującej dyskusji, a nie potrzebuję głupich komentarzy... wyrazów poparcia też nie...


I na koniec znów pozytywnie :) Jak na opisie i porównanie wielkości do najmniejszego paznokcia (jedyny, którego skrajnie nie rozwaliłam zrywając lakier :))
 

poniedziałek, 4 maja 2015

majówka...

"Patrz co trzymam!!!
Aaaa!!!
Kocham Je!!!"
Tak się kończy poksiążkowy wypad z Martyną. Kilkaset stron w dłoniach i jest się najszczęśliwszą osobą na świecie! Książki nie pytają, książki rozumieją... i pomagają nie przejmować się ludzką głupotą.

Taki nowy pomysł na kartkę:

Z jednej strony uwielbiam takie okazje, jak komunie, chrzciny, śluby, podczas których ludzie emanują szczęściem, z drugiej, brakuje mi cierpliwości.
Cóż nie bardzo sprawdzam się w oficjalnych rozmowach z rodziną. Nie wpasowuję się w schemat i dobrze mi z tym. Ot taki czarny kot rodziny...

"Jesteś szalona mówię Ci 
Zawsze nią byłaś. 
Skończysz wreszcie śnić?
Nie jesteś aniołem, mówię Ci.
Jesteś szalona." 
                                         /Boys "Jesteś szalona"/