Szukanie internetowych inspiracji kartkowych skończyło się ostatnio serią zapisanych pomysłów walentynkowych, kompletnie niepotrzebnych, ale świetnych. Od czasu do czasu zapadam się w tą kopalnię bez dna. Tylko właśnie zwykle zbaczam z wytyczonego kursu poszukiwań. Dziś zmieniłam kierunek z kartek na biżuterię i coś mi mówi, że zbankrutuję na półprodukty, ale ciii, niech rozum śpi dalej :P
"Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą,
póki żyjemy i mam Cię obok.
Zjechać z Tobą w dół po poręczy,
wspólnie się wyczołgać z nędzy.
Schować szczęście tu pod podłogą,
zanim przyjadą i nas wywiozą.
Zobaczyć razem niebo po burzy,
skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej...
Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą,
póki żyjemy i mam Cię obok.
Poznać wszystkie diabły, anioły,
elfy, strzygi i upiory.
Błąkać się w obrazach świętych,
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych.
Spotkać tego, co się boją - Boga ze zrudziałą brodą.
Siedzę na ławce patrzę na słońce,
chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
Chyba już nigdy nie będzie lepiej,
nie będzie dobrze wiec się nie spieszę."
/Koniec Świata "Oranżada"/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz