
Tym razem zdjęcia tortu urodzinowego dla mojej mamy. Robiąc go odkryłam moją nową miłość - barwnik spożywczy. I życie od razu nabiera kolorów!
W ogóle to był bardzo pozytywny weekend: Spotkanie z Adą, Kasią i Michasią po dwóch latach (!!!), wieczór z Martyną (tajne przez poufne) i późniejsze dzikie godziny (:P, ja wariatka), Skrzyczne (o którym więcej niżej) i w końcu niedzielne zbieranie podpisów i zjazd rodziny. Psychiczne naładowanie i fizyczne wykończenia. To ostatnie zwłaszcza siedmiogodzinnym powrotem...
Sobota, 9 V 2015r.
Lipowa Ostre - Schronisko PTTK Skrzyczne - Malinowska Skała -Lipowa Ostre
... czyli góry z Martyną, Ewą, Karoliną, Kamilem, Olkiem i Maćkiem.
"Kocham Cię! Podobno jak się coś zawali to wystarczy o tym zapewniać i jest dobrze... Przynajmniej tak mnie uczyli na kursie bycia mężczyzną"
Moje ulubione drogi? - Górskie szlaki!!!
Denerwują mnie ciągłe pytania około wyborowe... Nie mam ochoty tłumaczyć się wszystkim wokół na kogo i dlaczego głosowałam. Bynajmniej nie dlatego, że wstydzę się moich decyzji, ale dlatego, że to nie prowadzi do żadnej budującej dyskusji, a nie potrzebuję głupich komentarzy... wyrazów poparcia też nie...
I na koniec znów pozytywnie :) Jak na opisie i porównanie wielkości do najmniejszego paznokcia (jedyny, którego skrajnie nie rozwaliłam zrywając lakier :))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz