Wiecie co? Fajne mam życie!!!
Krótki wniosek z wczorajszego wypadu nad Wisłę. Tak po prostu, bez efektów specjalnych.Otacza mnie sporo osób, które nie irytuje uśmiech na mej twarzy i trochę mniejsze grono przyjaciół zawsze stojących za mną murem. Czasem się gubię, trochę błądzę i nabijam siniaki obijając się o
drzewa, ale wciąż stać mnie na marzenia i kolejne próby ich realizacji. Nie wiem kim będę za rok, czasem nie poznaję osoby, którą byłam rok temu, ale niektóre rzeczy(?) pozostają stałe...

"Ja już prawie zapomniałem, Jano, jakie to jest ważne,
Żeby się ludzie nawzajem słuchali.
Od Beskidu wiosna idzie, już ją czuć,
Chociaż góry otulone w biały puch.
Obudź się, jeszcze wszystko możesz zmienić,
Głowę trzymaj wysoko w chmurach, nogi twardo na ziemi.
Tak sobie stoimy, Jano, w biegu rozmawiamy,
Nie mam nawet czasu, żeby Cię odwiedzić...
Szczęście, że zostało, Jano, jeszcze kilka marzeń,
Wierzę, przyjdzie czas, uda się je spełnić..."
/Słodki Całus Od Buby/
Jak tępym trzeba być by słuchać na fulla, na głośnikach, kiepskiej muzyki?
Naprawdę obsługa słuchawek jest tak trudna,
czy to jednak samobójcza próba wyzwolenia agresji u innych?
Naprawdę obsługa słuchawek jest tak trudna,
czy to jednak samobójcza próba wyzwolenia agresji u innych?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz