Za oknem pozytywna, słoneczna pogoda zachęca do działania i jedyną demotywującą myślą jest świadomość, że od wakacji oddziela mnie szereg egzaminów. Brrry... Odkładam naukę na bliżej nieokreślone potem i uciekam z Martyną na miasto. Korzystając z darmowego, niedzielnego zwiedzania odwiedzamy Zamek Królewski, a wieczorem udaje mi się załapać na Kwartetu AMOK.
Po prostu dzień idealny.

Z kolejnych pozytywnych rzeczy: zapisałam się na moje pierwsze, ślubne candy u Agnieszki (baner z boku). Igła z nitką już poszły w ruch :).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz